Fitness

Pilates: rewolucja w ćwiczeniach fizycznych

Pilates to coś więcej niż kolejny trend zza oceanu. Ta technika ćwiczeń pomogła uczestnikom zajęć w głębszym zrozumieniu swojego ciała i zwiększyła świadomość dotyczącą wysiłku fizycznego. Tym samym rozpoczęła trwającą do dziś rewolucję.

Paulina Mira

Paulina Mira

5 stycznia 2020

Opracowanie metody

Pilates nie posiada wprawdzie wielowiekowej tradycji, ale na pewno nie można go uznać za chwilowy trend lub przemijającą modę. Ta technika ćwiczeń fizycznych liczy sobie już  ponad sto lat. Jej twórcą był Niemiec Josef Pilates. Od najmłodszych lat aktywnością fizyczną starał się przezwyciężyć dręczącą go astmę i wierzył, że dzięki pracy nad mięśniami, wytrzymałością oraz rozciąganiem, stopniowo wzmocni swój organizm. Jego zainteresowania rozwinęły się podczas I Wojny Światowej, gdy miał okazję pomagać rannym żołnierzom w powrocie do zdrowia. Zauważył ogromne znaczenie ćwiczeń fizycznych w przywróceniu pełnej sprawności ruchowej. Już wtedy w ćwiczeniach pomagały pierwszym podopiecznym Josefa zaprojektowane przez niego „aparaty” – maszyny zbliżone konstrukcją do tych używanych obecnie podczas sesji pilatesu. 

Pierwsze studio pilates

Po wojnie Josef wyemigrował do Nowego Jorku, gdzie wraz z żoną Clarą założyli swoje pierwsze studio fitness. Przyjmowali w nim coraz liczniejszych klientów bardzo entuzjastycznie podchodzących do nowej metody, wtedy jeszcze zwanej przez twórcę „kontrologią”. Ćwiczenia Pilatesa stały się bardzo popularne zwłaszcza w środowisku tancerzy, którzy szybko przekonali się o ich niezwykłej skuteczności w rehabilitacji po rozmaitych kontuzjach. Wraz z upływem czasu i ze wzrostem liczby osób uczęszczających do studia Josefa i Clary, ich metoda zaczęła zdobywać rozgłos również poza Nowym Jorkiem. Przyjęła się jej nazwa „pilates”, choć większość uczestników zajęć w dalszych regionach USA nie miała pojęcia, że na jej określenie używają nazwiska twórcy.

Ćwiczenia Pilatesa stały się bardzo popularne zwłaszcza w środowisku tancerzy.

Stott – nowy etap

Z czasem najbardziej zaangażowani uczniowe Josefa i Clary pootwierali swoje własne studia, w których uczyli pilatesu. Niektórzy wprowadzali swoje modyfikacje do oryginalnej metody, inni trzymali się wiernie zaleceń twórcy ćwiczeń. Jednak największa rewolucja pojawiła się wraz z przybyciem do Nowego Jorku Moiry Stott. Tancerka baletowa, która w wieku 24 lat musiała zakończyć swoją karierę w City Ballet of Toronto szukała sposobu na rehabilitację po kontuzjach, których doświadczyła. Moira ceniła sobie nowo odkryte ćwiczenia, ale brakowało jej w nich technik, które poznała podczas treningu baletowego, a potem podczas zajęć z kolejnymi fizjoterapeutami. Z połączenia tych różnych elementów powstała metoda nowoczesnych ćwiczeń pilates, od nazwiska autorki zwana techniką STOTT.

Ćwiczenia, które dają rezultaty

Moira Stott od początku chciała skupiać się na ułożeniu ciała oraz na kolejności ćwiczeń. Jednak przede wszystkim dbała o utrzymanie kręgosłupa w pozycji neutralnej, nieco w opozycji do zalecanego przez oryginalną metodę Josefa skupienia na płaskim kręgosłupie. Zależało jej również na włączeniu do ćwiczeń rozgrzewki, która pozwala rozluźnić napięcie mięśniowe i przygotować ciało do wysiłku. W prawidłowym ułożeniu ciała adeptom miały pomagać wałki, piłki oraz gąbki. Duży nacisk kładziony jest również na właściwy sposób oddychania, który pomaga we właściwym wykonywaniu ćwiczeń, angażowaniu mięśni głębokich i uzyskaniu lepszych efektów. Technika Stott nadaje się dla zupełnych nowicjuszy szukających pomocy w rehabilitacji, jak również dla profesjonalistów – tancerzy i sportowców. 

Źródła: